SuckMyAssSenpaiBitch

SuckMyAssSenpaiBitch

sobota, 23 grudnia 2017

Pewnego dnia, na uboczu zwykle spokojnej wioski, zapanował zgiełk. Kobiety, które dotychczas jak co dzień opuszczały swoje domy, by uprać ubrania nad rzeką i pogawędzić z innym paniami domów, zebrały się w grupkę i, raz po raz zerkając w stronę uniwersum hałasu, zasłaniały twarze dłońmi, cicho szepcząc. Ptaki ucichły na moment, jakby ciekawe powodu całego zajścia. Dzieci zaś wybiegły zza murów okolicznych domów i, z nawoływaniem, przysiadły w długiej trawie również obserwując sytuację. Wydawało się, iż cała sceneria do tego przywykła i spodziewała się takiego obrotu spraw.
Powodem tej wielkiej ciekawości, która ogarnęła serca mieszkańców i oderwała ich od codziennych spraw, była szamotanina kilku mężczyzn. Trzech z nich było przystrojonych w szaty królewskich żołnierzy, a obok nich stał wyraźnie młodszy Jun, rzucający na nich spojrzenia spod byka. Był od nich odrobinę mniejszy, jednakże górował nad nimi swoją postawą. Włosy miał nierówno ścięte, kilka kosmyków przylegało mu do twarzy, inne zaś niefrasobliwie odstawały. Mężczyzna marszczył swoje czoło, lecz nie wyglądał gniewnie, raczej na zmęczonego rutyną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz